środa, 20 marca 2013

Zabawka Małpka z piszczałką z Zooplusa


Jakiś czas temu zooplus ogłosił promocję-do 15 kg opakowania boscha dołączano zabawkę gratis.

Pierwsza reakcja Emki była dość obojętna. Bardziej interesował ją zapach karmy.
Za drugim podejściem, skusiła się jednak na zabawę...





Już po pierwszych rzutach miśkiem, jak i delikatnym przeciąganiu, pies zaczął pluć wychodzącymi nitkami. Psy, które mają odruch połykania wszystkiego, co znajdzie się w ich pysku, mogły by mieć nieciekawe przygody żołądkowe, o poważniejszych efektach nie wspominając.
Nie jest to zabawka, którą pies może się bawić pod nieobecność właściciela.

Kształt i materiał wyzwala w psie chęć zabawy, gryzienia i żucia.
Sama koncepcja zabawki i wykonanie na pierwszy rzut oka budzi przychylność.
Jednak szarpanie lub przeciąganie się szybko nam małpkę podzieli na dwie części-nogi nie są przymocowane zbyt porządnymi szwami.
Dlatego jej najlepszym przeznaczeniem jest zabawa czy też nauka przynoszenia.

Piszczałka umieszczona w głowie małpki jest głośna, ale nie nieprzyjemna dla ucha.

Trudno powiedzieć, czy aktualny brak zabawki w ofercie jest spowodowany tak wielkim zainteresowaniem czy wycofaniem jej z obiegu, ze względu bezpieczeństwa.

Emka z racji zaspokojenia instynktów jest raczej zadowolona.
Ja z racji wszędzie wypadających nitek, jak i wypluwania ich przez psa, niekoniecznie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza