piątek, 14 grudnia 2012

Zimowe szaleństwo

Zawsze chciałam mieć psa, który na widok śniegu nie będzie zieleniał albo uciekał z podkulonym ogonem w popłochu do domu.

Takiego, co to nie zaczyna się trząść, kiedy temperatura spadnie poniżej plusa.

Takiego, co to na śniegu będzie wyglądać...


Chciałam no i mam.

A teraz czasami spoglądam na Emkę, szukając w jej oczach błagalnej prośby:
"możemy już wracać do domu?". Niestety, bezskutecznie :)









Prawda, że pięknie? :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza