poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Adresówki


Choć chipowanie psów jest teraz na porządku dziennym to nie sprawdza się ono tak, jak dobra adresówka. Zaczipowanie psa to jedno, a rejestracja na stronie, dzięki której dany numer zostanie wprowadzony do bazy danych to drugie. Rejestracja jest oczywiście płatna. Osoby, które są znalazcami zbłąkanych psów niekoniecznie muszą o istnieniu takiej strony wiedzieć, tak jak i niekoniecznie muszą mieć dostęp do miejsca, w którym numer chipu można odczytać. Miniaturowe identyfikatory mogą poza tym się przemieścić, bądź być już przestarzałe, przez co dany czytnik, nawet jeśli już się znajdzie, może nie rozpoznać numeru. Historii jest wiele, jeszcze więcej z tym związanych stresów...

Dlatego nie ma to jak, dobra, poczciwa adresówka. Umieszczona w widocznym miejscu pozwoli na szybki kontakt z właścicielem zgubionego czworonoga. Rynek oferuje dość pokaźną i bogatą ofertę. Kształty, kolory, wielkość, estetyka wykonania...wszystko pięknie, ale czy faktycznie wszystkie sprawdzają się równie dobrze?


1. Imię psa i adres, bądź numer telefonu może być wpisany ręcznie, ale można też się pokusić o wydruk własnej karteczki. Adresówka się sprawdza w pogodne dni, u psów, które nie mają tendencji do włóczenia się po chaszczach i przeróżnych zaroślach czy taplaniu się w kałużach bądź stawach. Niestety wilgoć dostaje się tu bez problemu, rozmaczając papier i tusz. Dodatkowo, plastik nie jest jednym z najtrwalszych materiałów.


2. Zawieszki są stosowane dość często. Doskonale się sprawdzają u niezbyt żywotnych psów :) Głównym problemem, z jakim spotykają się użytkownicy takich adresówek, jest...odkręcanie się drugiej części, przez co zostaje sama nakrętka. Wilgoć może przedostać się i tu, przez co można zastać przykrą niespodziankę po zajrzeniu do środka. Wybór kształtów, materiału z jakiego zawieszka jest wykonana, jak i kolorów-całkiem spory.
3. Zawieszka grawerowana. Lubiącym taplać się w błocie i spacerować w deszczu, z pewnością przypadnie do gustu. Tekst do wygrawerowania jest dowolny, to właściciel wybiera jakie dane i w jakiej kolejności mają zostać umieszczone. O ile materiał jest solidny, nie powinno dojść do "przerwania" oczka, czy wygięcia lub wyblaknięcia na słońcu.



Wybór kolorów, kształtów jak i samego zamysłu, może nas przyprawić o zawrót głowy. Jeśli ktoś ma problemy w podejmowaniu decyzji, może mieć nie lada kłopot.






4. Zawieszki materiałowe. Wykonane najczęściej ze sztucznej skóry. Zapinane na rzep lub zatrzask. Choć cechuje je prostota, prezentują się pięknie. Sama adresówka nie powinna przemoknąć, co innego jednak, gdy w powietrzu unosi się wilgoć. Mieszkańcom wysp, zdecydowanie nie polecam :) Choć i na to jest rozwiązanie - zalaminowanie kartki z danymi.


5. Co raz większą popularnością cieszą się metalowe wstawki, które można zarówno doczepić do obroży, jak i umieścić na obroży. Taka wstawka prócz świetnej widoczności, łatwości dostępu i odporności na zgubienie ma też swoją trwałość. Nie jest ciężka, ale przeznaczona raczej dla psów ras większych.


Zatem podsumowując, przy wyborze identyfikatora, prócz jego solidnego i ładnego wykonania powinniśmy się kierować:
- warunkami, w jakich najczęściej przebywa nas pies,
- wielkością naszego psa,
- jego temperamentem (pies nieufny nieprędko pozwoli zajrzeć do odkręcanej tubki, dlatego widoczna z dala zawieszka z wyraźnym numerem telefonu jest o wiele lepszym rozwiązaniem).
- okolicami, w jakich pies w razie zginięcia znajdzie się najpierw, a zarazem i ludźmi, którzy mogą być potencjalnymi znalazcami (wciąż nie wszyscy posiadają internet i potrafią korzystać z komputera-zamieszczenie adresu e-mailowego nie jest więc zbyt dobrym pomysłem...)



Najlepiej jednak zapobiegać ewentualnym zaginięciom, poprzez szkolenie i czujną obserwację otoczenia.
Pies przychodzący na zawołanie i spostrzegawczy właściciel to ponad połowa sukcesu :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza